Efekty kuracji regeneracyjny, serum do rzęs REGENERUM

Opublikowane w: Produkty kosmetyczne

Kilka dni temu zakończyłam kurację regeneracyjnym serum do rzęs z serii Regenerum. Miesiąc temu na blogu pojawiła się zapowiedź testu, w której wspominałam o zakupie tego innowacyjnego produktu oraz o moich oczekiwaniach. Kuracja zakończona, ale nie ze względu na wykończenie produktu, ale efekty, jakie przyniosła. Czy Regenerum do rzęs poprawiło kondycję rzęs? A może wręcz przeciwnie, ich stan pogorszył się na tyle, że musiałam przerwać stosowanie regeneracyjnego serum? O tym przeczytacie poniżej.

Opakowanie

Tak, jak wspominałam w zapowiedzi, regeneracyjne serum do rzęs to produkt o podwójnej formule. Z jednej strony podłużnego opakowania znajduje się eyeliner do aplikacji na linię rzęs, a z drugiej standardowa szczoteczka do tuszowania.

Formuła, aplikacja i wydajność

Serum regeneracyjne na linię rzęs to krystalicznie przejrzysty, bezbarwny żel. Jego aplikacja nie sprawia problemów, bo (w przeciwieństwie do innych odżywek w eyelinerze, które stosowałam) nie ma lejącej konsystencji i nie spływa po oku. Podobną konsystencję ma serum ze szczoteczką, ale jego barwa jest już półprzezroczysta, bardziej mleczna. Pozostawia na rzęsach cienką warstwę, która daje efekt mokrych rzęs, ale także nie spływa. Regenerum serum do rzęs ma delikatny, niechemiczny zapach, który jest niemal niewyczuwalny po nałożeniu. Co było dla mnie największym pozytywnym zaskoczeniem, regeneracyjne serum do rzęs jest niebywale wydajne! Po miesiącu regularnego stosowania nie zauważyłam niemal żadnego ubytku produktu – magia. 🙂

Efekty kuracji

Czas na najważniejszą część recenzji. Dlaczego po miesiącu przerwałam stosowanie serum do rzęs Regenerum? Ponieważ zadziałało i moje rzęsy uzyskały efekt, o jakim mówiłam! Resztę produktu zachowam na kolejne kuracje, kiedy tylko moje rzęsy znów będą potrzebowały wzmocnienia. Data ważności serum jest na tyle długa, że nie muszę na siłę wykorzystywać produktu już teraz.

Pierwszy tydzień stosowania regeneracyjnego serum to był okres niepewności. Zaczęłam regularnie nakładać serum na rzęsy od nasady po końce, ale moje oczy były wówczas lekko podrażnione. To jedyny skutek uboczny, jaki zauważyłam, ale nie był na tyle uciążliwy, abym nie dała serum szansy. Dobrze, że nie zrezygnowałam, bo swędzenie ustało w drugim tygodniu. Myślę, że to był etap, w którym moje oczy przyzwyczajały się do składu produktu, ale świetlik zrobił swoje i załagodził sytuację. 🙂

Od drugiego tygodnia stosowanie serum regeneracyjnego do rzęs zaczęło przynosić efekty. Najpierw zauważyłam, że po Regenerum do rzęs włoski zrobiły się ciemniejsze, a następnie zaczęły stopniowo się wydłużać i pogrubiać. Składniki aktywne zaczęły działać na rzęsy, które stały się wyraźnie mocniejsze. Ich tuszowanie stało się przyjemnością, nie zauważałam też już wypadających włosków.

Po miesiącu stosowania mam długie, mocne i wyraziste rzęsy, które nabrały blasku. Takiego efektu oczekiwałam, a więc kuracja jest dla mnie zakończona. Odstawiłam Regenerum do rzęs i będę teraz obserwowała, jak długo efekt zregenerowania utrzyma się na moich oczach.

3 doskonałe toniki do twarzy, które odmienią Waszą skórę – DIY
Absolutny hit na lato, czyli aloes – kosmetyki, pomysły i DIY

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *